Zachęcam do lektury artykułu Konfederacja na przestrzeni ostatnich trzech lat,…

Podobne

Udostępnij


Zachęcam do lektury artykułu 👇🏻

Konfederacja na przestrzeni ostatnich trzech lat, swoją postawą, swoim działaniem, swoimi dokonaniami udowodniła, że jest jedyną siłą polityczną wiarygodną w obszarze własności, wolności i bezpieczeństwa.

Link: https://nto.pl/wlodzimierz-skalik-wlasnosc-polski-i-polakow-jest-zagrozona/ar/c1-17980335



Źródło

1 KOMENTARZ

  1. Jest szaleństwem głosować na te same osoby i oczekiwać zmian.

    Jest 2014 rok. Jarosław Kaczyński wygłasza „orędzie” do górników przed kopalnią „Pokój”, w którym oświadcza, że jego formacja będzie ratować polskie górnictwo za wszelką cenę.
    https://youtu.be/L_pxD04PlFs
    W tym samym roku przybywa ze swoją świtą do Lipin k. Nowej Soli, gdzie zostały odkryte ogromne złoża miedzi oraz złota i srebra. Podczas konferencji prasowej zapewnia, że tylko rządy Prawa i Sprawiedliwości, zadbają o te skarby narodowe we właściwy sposób, który będzie bazował na patriotyzmie gospodarczym.
    https://youtu.be/697arJjPBRo
    Tuż przed wyborami w 2015 roku, Jarosław Kaczyński, spotkał się również z rolnikami: producentami trzody chlewnej, producentami wołowiny i hodowcami drobiu, by zapewnić ich, że tylko jego rząd, jest w stanie uratować polskie rolnictwo przed konkurencją oraz afrykańskim pomorem świń i ptasią grypą. Gwarancją tej ochrony miała być wygrana Prawa i Sprawiedliwości.
    W tych planach, które przewidywała wygrana partii Jarosława Kaczyńskiego, znalazły się również takie przedsięwzięcia: odbudowa przemysłu stoczniowego i rybołówstwa oraz budowa promu, budowa miliona pojazdów elektrycznych i stu tysięcy „Mieszkań Plus”, pod budowę których swoje nieruchomości przekały Poczta Polska i Polskie Koleje Państwowe. Ponadto „dobra zmiana” miała przeprowadzić gruntowne zmiany w ustroju polskich sądów, w edukacji i służbie zdrowia, a także rozliczyć i surowo ukarać złodziei i aferzystów z poprzednich rządów.
    O tym, że przed wyborami Prawo i Sprawiedliwość, domagało się od premier Ewy Kopacz natychmiastowego odwołania dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau (notabene własnego nominata), to chyba nawet nie warto wspominać. Tak samo, jak o odchodzeniu od „polityki wstydu” i „wstawaniu z kolan”.

    Wreszcie nadchodzi upragniony dzień zwycięstwa. Co robi Jarosław Kaczyński i jego „dobra zmiana”?
    Od razu zamykana jest kopalnia „Krupiński” i ogłasza się systemowy plan likwidacji polskiego górnictwa. Warto dodać, że wartość złóż tej kopalni oceniono na 40 mld złotych. Nie dziwi więc, że tą masą upadłościową nagle zaczyna interesować się obcy kapitał.
    Następnie, w trybie pilnym, przekazuje się specjalną ustawą prawa do eksploatacji nowo odkrytych złóż miedzi kanadyjskiej spółce, której wiceprezesem jest były wiceminister finansów w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
    Sprzedaje się również polskie fabryki autobusów Solaris i Ursus Bus, które zaczynały odnosić sukcesy na światowych rynkach. Co ciekawe fabrykę autobusów elektrycznych Ursus Bus kupił były prezes JP Morgan na Polskę.
    „Dobrą zmianę” w rolnictwie zaczęto od dewastacji polskich stadnin koni, a później trzody chlewnej, hodowli bydła, drobiu i ostatnio zwierząt futerkowych. W ciągu niespełna trzech lat – Polska, z głównego eksportera wieprzowiny w Europie, stała się jej głównym importerem. W tym czasie likwidowano 140 tysięcy gospodarstw zajmujących się hodowlą trzody chlewnej. Wzrosła za to drastycznie liczba koryt i synekur do wyciągania publicznych pieniędzy.
    Odbudowa przemysłu stoczniowego zakończyła się tym, że sprzedano Francuzom naszą perełkę, stocznię jachtową Delphia w Olecku.
    Pojazdów elektrycznych oczywiście nie zbudowano, a pytany o przyczyny totalnej klapy programu „Mieszkanie Plus”, odpowiedzialny za jego realizację minister infrastruktury, odpowiada z nonszalancją, że „nie ma pojęcia”.
    Również rząd „dobrej zmiany” nie ma pojęcia, dlaczego nie udała się repolonizacja banków oraz mediów i dlaczego to, co odkupiono, przynosi miliardowe straty dla skarbu państwa?

    Skutki reform w sądownictwie oraz tzw. Konstytucji dla nauki, którą przygotował wicepremier Jarosław Gowin są najkrócej mówiąc tragiczne. Ale jakie miałby być, skoro były „sprawdzane bojem” i przez to dziesiątki razy nowelizowane.
    O rozliczeniach poprzedników możemy zapomnieć, wszak wielu ministrów czy nawet wicepremierów, przeszło suchą stopą od jednego koryta do drugiego koryta, bez specjalnego wycierania „ryja”.

    Toteż dziś Jarosław Kaczyński skupia się głównie na zarządzaniu strachem, by odłożyć w czasie zbliżającą się klęskę.
    Jedno jest pewne, że im szybciej to się stanie, tym więcej da się uratować.

spot_img