Propozycja 3 proc. PKB na obronność w NATO. K. Bosak: licytacja niekoniecznie korzystna dla Polski

Podobne

Udostępnij

🔴 💬 – Jeżeli mamy dwie wizje polityki zagranicznej, to według konstytucji jej cele definiuje rząd, a prezydent powinien je wspierać. Jeżeli rząd nie zdefiniował na forum międzynarodowym, że ma to być 3 proc. na obronność, to prezydent z własnej inicjatywy nie powinien takich rzeczy robić – powiedział w Polskim Radiu 24 Krzysztof Bosak (Konfederacja).

Więcej 👉

📸 fot. Przemysław Chmielewski/Polskie Radio
__________________

🔔 SUBSKRYBUJ i bądź na bieżąco z wydarzeniami z kraju i ze świata:

📺 Zobacz playlisty z naszymi materiałami:

🎥 Poranek Polskiego Radia 24:
🎥 Rozmowa Polskiego Radia 24:
🎥 Sygnały Dnia:
🎥 Salon Polityczny Trójki:
🎥 XXXII Forum Ekonomiczne w Karpaczu:
🎥 Kongres 590:

#PolskieRadio24 #PolskieRadio #informacje #obronność #nato
Polskie Radio 24 słowem wszystko rozmowa Polskiego Radia 24. Przemysław Szubartowicz, dzień dobry państwu, a moim gościem jest Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, Konfederacja. Dzień dobry panu i dzień dobry państwu. Panie marszałku, jak pan patrzy na ten konflikt między Pałacem Prezydenckim a ośrodkiem władzy, konflikt dotyczący wymiany ambasadorów. Radosław Sikorski, szef MSZ, zgłosił chęć

Wymiany 50 ambasadorów, zablokowania również kandydatur, które pojawiły się jeszcze wcześniej czyli za poprzedniej władzy No i Pałac Prezydencki odpowiada że nie jest zachwycony takim obrotem spraw mówi się nieoficjalnie że chodzi też o takich ambasadorów których Andrzej Duda by widział na dalej na stanowisku

No to oznacza to że dzień po Wielkim ogłoszeniu jedności w sprawie bezpieczeństwa wszystkie sprawy wskazują na to że konflikt jest prawdziwy mię tymi dwoma ośrodkami władzy Dla mnie to jest sytuacja na swój sposób normalna ona wynika z polskiej Konstytucji ona wynika z systemu demokratycznego jaki mamy w Polsce gdzie mamy władzę wykonawczą podzieloną

Pomiędzy prezydenta i premiera oczywiście konstytucja nakłada obowiązek współdziałania prezydenta i premiera wykonującego politykę zagraniczną poprzez dyplomację a więc poprzez Ministra Spraw Zagranicznych natomiast skoro konstytucja rozkłada kompetencje w zakresie powoływania ambasadorów pomiędzy właśnie czy zmusza do współdziałania Ministra Spraw Zagranicznych i prezydenta no to to to

Normalne że mogą się też pojawić spory ja uważam że SP normalny to znaczy w tym sensie że przed chwilą jest wyjazd i manifestowanie jedności a tutaj jest konflikt dotyczący najbardziej poz sprawach fundamentalnych tak natomiast w sprawach operacyjnych zarządczych zawsze mogą być różnice zdań jaam że Dziwny jest pomysł wymiany jednocześnie 50 ambasadorów a

Jeszcze dziwniejsze jest mówienie o tym kiedy się nie ma tego uzgodnionego to jest nieprofesjonalne Dyplomacja wymaga ciszy powinna być doskonala w zaciszu gabinetów Takie rzeczy powinny być przedyskutowanie uzgodnione przez Ministra Spraw Zagranicznych Czy premiera z prezydentem i powinny być po prostu robione de facto jedynym ciałem które powinno się

Tym zajmować powinna być Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych która powinna opiniować nowych ambasadorów czy kandydatów i nic mi nie wiadomo żeby tak Pan mówi jak idealista pan minister przestrzelił ze swoimi zapowiedziami i teraz zderza się z rzeczywistością konstytucyjną Mam nadzieję że nie będziemy mieli kolejnego przykładu poz Konstytucyjnego działania

Czyli próby usunięcia ambasadorów z ich funkcji No de facto bez możliwości powołania ich następców powiedziałem że pan mówi jak idealista panie marszałku No bo pan mówi jak powinno być że tutaj jest i komisja i konstytucja i podział obowiązków ale polityka nie jest taka znowu skora do tego żeby się tak

Przywiązywać na szczęście rządzą ci którzy skandowali konstytucja więc chyba wiedzą co skandowali nie skandował konstytucja ostatnio skanduje konstytucja z kolei Prawo i Sprawiedliwość więc to jest tak że różni ludzie skandują konstytucję Ale wróćmy do spra jest doś jasna Panie redaktorze

No tak tylko że jednak chodzi też o to że natomiast dziwi mnie pomysł w ogóle rzucanie tego do mediów że będzie wymiana jednocześnie 50 ambasadorów to znaczy nawet jeżeli minister spraw zagranicznych chciałby wymienić wszystkich to niepotrzebnie Moim zdaniem to mówi bo wysyła sygnał do partnerów międzynarodowych że pracuje aparatem dyplomatycznym którego nie kontroluje

To zostawmy tych ambasadorów bo to oczywiście jest ważny temat nie wiadomo też jak się skończy może skończyć tak że będzie Szara Strefa Szara Strefa Czyli będzie I co wtedy i będzie po prostu przez rok na przykład dyplomacja z takie przypadki Moim zdaniem my jesteśmy w tej dyskusji zupełnie obok realnego problemu

Realny problem który mamy jest taki że Polska dyplomacja jest tak głęboko ni dofinansowana jak wiele dziedzin agent publicznych w Państwie Polskim że na niektóre placówki nikt nie chce wyjeżdżać dlatego że na przykład dyplomatom nie płaci się za szkoły dla ich dzieci Dlatego że nie płaci im się

Odpowiednich pieniędzy za to żeby się utrzymali w tych państwach do których wyjadą dlatego że nie otrzymują funduszy żeby móc kogoś na lunch służbowy zaprosić i tak dalej i tak dalej to jest żenada to jest żenada niedofinansowanie polskiej dyplomacji i o to kto tam będzie pełni te placówki w

Momencie kiedy polscy dyplomaci nie mają prestiżu bo wszyscy wiedzą że na nic nie ma pieniędzy i prowadzimy gorszą dyplomację niż państwa kilka razy mniejsze niż Polska to jest żenujące czyli wcale może nie jest tak jak niektórzy mówią że chodzi o Marka magierowskiego czyli amerykańskiego

Ambasadora żeby zachował stanowisko albo żeby w każdym razie był w tym rozdaniu nowym tylko chodzi o coś innego ale właśnie o to o coś innego Chciałem zapytać czy według pana ta kwestia z ambasadorami to jest tylko symptom czegoś poważniejszego No bo na przykład prezydent Duda mówi na

Wyjeździe u Joe bidena o 3 PR PKB jako takim no o takiej bardzo konkretnej liczbie jeśli chodzi o obronność o zbrojenia A z kolei Donald Tusk mówi nie bardzo No bo inne kraje europejskie mogą się czuć zawstydzone bo one tak nie mają

Inne kwestie też dzielą te dwa ośrodki władzy Czy uważa pan że to jest poważny konflikt który po prostu jest polityczny i on będzie się tlił już zostawiając tych ambasadorów czy to jest tylko po prostu taka kti No że pan prezydent Duda walczy o pewną pozycję na przykład polityczną Która będzie dla niego ważna

Po końcu kadencji No a premier Tusk walczy o swoją politykę czyli o to że to on będzie jednak dzierżył sprawy polityki zagranicznej i nie tylko przez dłuższy czas Ja myślę że mamy tutaj do czynienia z wieloma rzeczami jednocześnie tu nie ma jednego wyjaśnienia to znaczy przede wszystkim w

Obozie władzy ukształtowanej przez poprzedni rząd PiSu prezydent Duda miał coś w rodzaju koncesji przynajmniej od pewnego momentu na prowadzenie polityki zagranicznej w niektórych obszarach takich jak właśnie bezpieczeństwo obronność temat ukraiński i nowy rząd niekoniecznie musi też to akceptować jeżeli znów zajrzymy do polskiej Konstytucji to generalnie

Prezydent powinien wspierać politykę zagraniczną rządu i tak Zresztą politycy platformy mówią że prezydent jest w zasadzie od reprezentowania a polityka kształtuje rząd to jest zbyt daleko powiedziane że jest tylko od reprezentowania to może tak państwa gdzie prezydenta wybiera parlament w Polsce prezydent ma nieco silniejszą pozycję ale jeżeli mamy dwie wizje

Polityki zagranicznej to według konstytucji tak jak treść pamiętam a staram się do niej czasem zaglądać definiuje cele tej polityki rząd a Prezydent powinien wspierać te cele więc jeżeli rząd nie definiuje tego że na forum międzynarodowym stawiamy że ma być 3 proc PKB na obronność to wydaje

Mi się że prezydent z własnej inicjatywy takich rzeczy nie powinien rzucać prywatnie też uważam że nie jest to zbyt szczęśliwy pomysł dlatego że wchodzenie w taki rodzaj licytacji niekoniecznie musi być korzystne dla Polski dlatego że w liczbach bezwzględnych inne kraje bogatsze od nas wydają więcej i w ogóle

Główny problem z obronnością nie jest w pieniądzach główny problem jest ze sposobem wydawania tych pieniędzy i z przekształcaniem pieniędzy w zdolności obronne tu jest problem szczególnie w europejskiej części NATO natomiast to co robi zarówno Unia Europejska jak i prezydent to jest koncentrowanie uwagi

Na pieniądzach a nie na zdolnościach obronnych jest tak że a propos tego podziału i rozmaitych wizji No to wiadomo że obóz PISu i obóz prezydencki patrzy na Amerykę chętnie i na prezydenta amerykańskiego a obóz Donalda Tuska zerka w stronę Unii Europejskiej i Europy i tam szukałby no nowego

Wzmacniania konsolidacji zbrojeniowej i tak dalej no to jest jasne WID oczywiście i wszyscy mówią że jedno drugiego nie wyklucza chciałem zapytać Jaki pomysł ma na to Konfederacja jak państwo widzieliby właśnie te kwestie No bo wyjazd do Joe bidena jest oczywiście pretekstem żeby o tym porozmawiać bo tam

Się coś stało to znaczy jest generalne wrażenie że jest Wojna w Ukrainie że jest zmiana prezydenta w Stanach Zjednoczonych być może a może nie zmiana ale jest sytuacja generalne jest generalnie wszyscy mą sytuacja geopolityczna jest zła różne spojrzenia A Konfederacja to znaczy my uważamy że obstawianie tylko jednej opcji w polityce międzynarodowej

Szczególnie tylko jednej w ramach świata Zachodniego a już nie mówiąc o tylko jednej w ramach jednego państwa typu tylko biden albo tylko Trump to jest zawsze niemądre dobra dyplomacja to posiadanie pewnego pola manewru jeżeli nowy rząd premiera Tuska chce głównie grać z Europejczykami prawda w polityce międzynarodowej No to jest jakaś wizja

Którą można mieć natomiast niekoniecznie należy tą wizję podkreślać na każdym kroku i niekoniecznie należy dawać do zrozumienia Amerykanom że będziemy traktować ich drugorzędny jest niemądre i podobnie może skończyć z NATO że może być tak że że tym krajom które nie płacą

To będzie mówił putinowi No to rób sobie Putinie co chcesz no to to jest ten strach Europy która trzeźwieje po zachwycie tym żeby Rosję wprowadzać do cywilizacji europejskiej już teraz tego nie chc Rob ale nie wolno się w polityce międzynarodowej w sposób widoczny kierować strachem nawet jeżeli boimy się

Niektórych deklaracji czy wypowiedzi niektórych polityków amerykańskich to niekoniecznie należy to pokazywać tak samo Jeżeli kogoś nie lubimy w polityce międzynarodowej to przypadek PiSu nie lubił szeregu rządów państwa wzajemnością to niekoniecznie należy to pokazywać w polityce międzynarodowej należy walczyć o swoją rację stanu o interes swojego narodu i W

Wielu sytuacjach albo nawet prawie zawsze robić dobrą minę z polityka który mówiłby że nie walczy o polską rację stanu który jest w Polsce i który pracuje to się nigdy nie odbywa wprost natomiast na przykład Jeżeli ktoś mówi że popiera federalizm Europejski A tak mówi lewica No to moim zdaniem to już

Jest co innego niż Polska Racja Stanu jeżeli K sądzisz należałoby troszeczkę jednak się Europie w obliczu tego co się dzieje i na Wschodzie i w Stanach Zjednoczonych nie nie wski To jest pomysł Donalda Tuska to jest format Panie redaktorze formaty spotkań PiS lubił trójmorze platforma lubi trójkąt wmar ski A to jest tylko

Skład w którym się spotykamy w polityce międzynarodowej można się spotykać w dowolnym składzie natomiast twarde regulacje Trzeba być bardzo ostrożnym i twarde regulacje to jest na przykład zakres obowiązywania prawa weta w Unii Europejskiej i popieranie federalizmu europejskiego to zmniejszanie liczby dziedzin Gdzie można WTO zastosować i to nie leży w polskiej

Racji stanu natomiast spoty układał politykę No więc po prostu trzeba rozmawiać i z amerykanami z Europejczykami i z państwami pozaeuropejski trzeba rozmawiać z każdym i moim zdaniem Każda taka jasna doktryna typu tylko Bruksela tylko Berlin albo nie wiem tylko Waszyngton albo tylko

Biden albo tylko Trump to jest po prostu obniżanie swojej pozycji międzynarodowej to by pan został i zostawił alternatywy Panie redaktorze do współpracy obronnej Uni Europejskiej jako silne państwo które rozdaje jako silne państ jesteśmy silnym państwem w Unii Europejskiej jesteśmy państwem średnim które Prowadzi politykę poniżej swoich możliwości i które zgodziło się

Na mnóstwo bardzo niekorzystnych dla siebie rzeczy takich jak Europejski zielony łat Fit 455 dyrektywa budynkowa przegłosowana zdaje się dwa dni temu w Parlamencie Europejskim cała ta tak zwana Transformacja Energetyczna wzięliśmy na siebie kpo to już w ogóle nie mówię kamienie milowe wzięliśmy na siebie mnóstwo zobowiązań niekorzystnych dla

Własnego społeczeństwa wzięliśmy my jako państwo polskie czyli zrobili to pisowcy platformersi i będziemy przez lata płacić i płakać albo próbować to odkręcić widać wyraźnie obserwując polską politykę że ani w rządzie Platformy i psl-u i lewicy nikt nie ma koncepcji jak teraz postąpić bo jakby

Mieli to już by coś pokazali ani w pisie w pisie jedyny pomysł to był ukrywać niekorzystne regulacje przed Polakami a to robić tarczę A to nie informować a to tak a to tak a z kolei w Platformie stroszyć robić dobrą minę do złej gry i

Grać na czas To co widzimy z protestami rolniczymi to jest typowa Gra na czas liczenie na to że się protesty wypal komisarz Wojciechowski powiedział że będą zmiany jeśli chodzi o zielony ład i mają być ogłoszone mało za mało za mało rynek polski gospodarz nie ma rentowności bo Rynek jest zalewany i

Póki nie przestanie być zalewany póki nie przywrócimy stabilności rynków rolnych to problemy nie będą rozwiązane A to że z niektórych najbardziej radykalnych i szalonych pomysłów typu ugorowanie 4 czy dyrektywa zdecydował się wycofają to nie znaczy że wróci rentowność produkcji rolnej to jest panie marszałku puenta naszej dzisiejszej rozmowy krytycznej i pan

Krytyczny też wobec polityki rządu i wobec Komisarza Wojciechowskiego i Komisji Europejskiej staram się być uczciwy w Krzysztof Bosak wicemarszałek Sejmu Konfederacja Bardzo dziękuję dziękuję bardzo Panie redaktorze Dziękuję [Muzyka] państwu Polskie Radio 24 słowem wszystko

żródło

spot_img

Dołącz do
Konfederacji Korony Polskiej

Partia polityczna konserwatywnych tradycjonalistów.
Dla Wielkiej, Dumnej, Suwerennej, Bogatej Polski.
ZOSTAŃ CZŁONKIEM
Możesz zostać również sympatykiem
close-link
Kliknij Tutaj