Post pochodzi z oficjalnego profilu Dobromir Sośnierz Tego kotleta odgrzewałem …

Podobne

Udostępnij


Post pochodzi z oficjalnego profilu Dobromir Sośnierz ⬇️ Tego kotleta odgrzewałem już parę razy [1], ale trzeba przyznać, że — w przeciwieństwie do wielu wypowiedzi polityków, które już po paru tygodniachWyświetl więcej bardzo źle się starzeją — ta nie zestarzała się wcale. W odróżnieniu niestety od chłopaka, który ją wypowiedział. Narodowego pojednania jak nie było, tak nie ma, ale na wypadek gdyby nieoczekiwanie miało skądś nadejść, walczące plemiona pełnymi garściami korzystają z jego braku i nie marnują żadnej okazji, żeby wzniecić jakąś zadymę. Żenujący spór o syreny jest tylko trochę głupszy niż poprzednie. Ale tym razem o tyle bardziej szkodliwy, że próbuje wciągnąć w konflikt nową grupę. Bo tym razem totalna opozycja powtórzyła numer, który PiS wykonał, wrzucając „bezkarność plus” do ustawy o pomocy Ukraińcom [2] — czyli wzięła uchodźców za zakładników swojej wojenki. Dla każdego przytomnego człowieka jest przecież oczywiste, że ta niechęć do włączania syren z okazji rocznicy smoleńskiej ma małostkowe, czysto polityczne podłoże, a domniemany niepokój Ukraińców jest tylko listkiem figowym, mającym przysłonić bezwstydnie pobudzoną złośliwość. Wystarczy spojrzeć, które samorządy wznieciły rebelię, żeby nie mieć wątpliwości, że dobór przebiega ściśle według przewidywalnego klucza. Pierwszy zresztą rzucił rękawicę prezydent Katowic, który w ostatnim czasie przewerbował się do stronnictwa orbitującego wokół Rafała Trzaskowskiego i pod każdym względem próbuje stać się jego brzydszą kopią. [3] [4] Sami Ukraińcy, zdaje się, nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń. Problem w tym, że takie używanie uchodźców w formie żywej tarczy w polskiej wojnie domowej, jest absolutnie szkodliwe w długiej perspektywie, ponieważ sztucznie podnosi to koszty społeczne całej tej sytuacji. Bo jest to po prostu mnożenie na siłę niedogodności i problemów związanych z ich przyjazdem. A wydaje mi się, że problemów mamy i będziemy mieli wystarczająco dużo, żeby nie wymyślać sobie kolejnych. Jeśli Polacy będą się teraz co chwila dowiadywać, że tego czy tamtego im we własnym kraju nie wolno [5] ze względu na rzekomy problem jaki to stwarza dla gości, to nawet jeśli to będą takie drobiazgi jak możliwość zatrąbienia w jakąś rocznicę, będzie to budziło niepotrzebną niechęć wobec nich, mimo że to nie oni są w tym przypadku źródłem problemu. Ukrainie to tak samo do niczego potrzebne, jak kaleczenie polszczyzny zwrotem „w Ukrainie” [6]. A przecież jeśli wycie syren może komuś przypominać alarm bombowy, to co dopiero powiedzieć o pokazie sztucznych ogni albo salwie honorowej ? Ale pewnie podobnie jak z fajerwerkami okaże się, że wszystko zależy od okazji — bo w sylwestra nie wolno płoszyć zwierząt, ale przecież jak WOŚP strzela, to psom to już nie przeszkadza. [7] Ba, już się w zasadzie okazało, bo jak sprawdził Wojciech Wybranowski [8], w kilku miastach syreny wyły całkiem niedawno i nikt zastrzeżeń nie zgłaszał. I daleko mi do sekty smoleńskiej i całej tej nadmiernej martyrologii. Być może ceremonialne włączanie syren rzeczywiście należałoby przemyśleć w kontekście rosnącego zagrożenia ze wschodu. Gdyby podniesiono argument, że nadużywanie tych sygnałów może prowadzić do braku reakcji, kiedy będzie to naprawdę potrzebne, to byłaby to racjonalna dyskusja. Ale mieszanie w to Ukraińców wyświadcza im tylko niedźwiedzią przysługę. [Przypisy w komentarzach ↓↓]



Źródło

spot_img

Dołącz do
Konfederacji Korony Polskiej

Partia polityczna konserwatywnych tradycjonalistów.
Dla Wielkiej, Dumnej, Suwerennej, Bogatej Polski.
ZOSTAŃ CZŁONKIEM
Możesz zostać również sympatykiem
close-link
Kliknij Tutaj