Jak wchodziliśmy do Unii miałem 10 lat. Pamiętam taki moment, kiedy oglądałem z …

Podobne

Udostępnij


Jak wchodziliśmy do Unii miałem 10 lat. Pamiętam taki moment, kiedy oglądałem z rodzicami uroczystości, wciąganie na maszt polskiej i unijnej flagi. Wszyscy wtedy mówili w domu, że to bardzo ważna chwila dla Polski i mieli rację. To była niesamowicie ważna chwila, symboliczna wręcz. Śmiem twierdzić, że najważniejsza po ’89 roku. Jednak nikt wtedy nie wiedział, co będzie 20 lat później.

W szkole mówiono nam, że Unia Europejska to pieniądze, wolność podróżowania, wspólny rynek, rozwój, świat pędzący do przodu. Tak zostało to Polakom przedstawione, tylko drobnym druczkiem dodano, że czekają nas nowe traktaty uderzające w naszą suwerenność, wciskanie na siłę imigrantów ściągniętych pontonami do Europy, szantaże ws. imigrantów czy sądownictwa, kamienie milowe, Europejski Zielony Ład, biurokracja, itd. Niestety wyliczać można w nieskończoność. Wtedy nikt o tym nawet słowa nie wspomniał.

Możemy czuć się oszukani, ale to już nie ma znaczenia. Znaczenie ma teraz to, co będzie dalej. Czy będziemy zgadzać się na taką Unię? Moim zdaniem musimy powiedzieć STOP. Gdzieś ta granica zdrowego rozsądku musi przebiegać. My ją niestety przekroczyliśmy, więc sprawa jest prosta. Jak się pojedzie za daleko, to trzeba zwrócić, nawet wbrew histerii, że to oznacza cofnięcie nas w rozwoju i oddanie w ręce Putina. To nie będzie żadne cofnięcie, tylko korekta błędnej polityki. Margaret Thatcher powiedziała „Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów”. Miała absolutną rację! Utopią jest wizja, w której wszystkie państwa UE mają wspólne interesy. Nie mają, widać to chociażby na poziomie polityki zagranicznej czy energetycznej. Co za tym idzie tworzenie z UE superpaństwa było od początku szaleństwem i musi się skończyć.

Kierunek Unii trzeba zmienić. Polexit to mrzonka. Polacy nie chcą z Unii wychodzić i nie ma się co dziwić. Porównywanie nas z Brytyjczykami, którzy nie mieli kilkudziesięciu lat komuny i żelaznej kurtyny, jest po prostu głupie. Musimy odnaleźć się w rzeczywistości jaka jest obecnie. Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i nic nie wskazuje, że w najbliższym czasie to się zmieni. Musimy więc tak kreować swoją politykę, żeby stawiać wyraźną granicę brukselskim dyrektywą. Musimy otrzymywać jak najwięcej przy jak najmniejszych kosztach i powoli, ale konsekwentnie, odwracać kurs w kierunku sojuszu suwerennych państw, opartym na zdroworozsądkowej współpracy. Bezczelne? Jeszcze jak! Ale na tym polega polityka, zwłaszcza międzynarodowa. Każdy walczy o swój interes, tylko u nas są politycy, którzy twierdzą, że w najpierw Polska, potem Unia. Tacy ludzie powinni zostać wyrzuceni na margines życia społecznego. Albo niech jadą do Niemiec, tam się pewnie odnajdą.

Podsumowując: nie taką Unię nam obiecywali. W ofercie był 5 gwiazdkowy hotel all inclusive, z basenem, 100 m od plaży, a dostaliśmy 3 gwiazdkowy motel, z basenem pod łóżkiem, mamy 2 km do plaży i za wszystko trzeba płacić. A i jeszcze nam do pokoju chcą zakwaterować murzyna.



Źródło

spot_img

Dołącz do
Konfederacji Korony Polskiej

Partia polityczna konserwatywnych tradycjonalistów.
Dla Wielkiej, Dumnej, Suwerennej, Bogatej Polski.
ZOSTAŃ CZŁONKIEM
Możesz zostać również sympatykiem
close-link
Kliknij Tutaj