Dziś obchodzimy 76. rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego. #KonfederacjaKoron…

Podobne

Udostępnij


Dziś obchodzimy 76. rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego. #KonfederacjaKoronyPolskiej pamięta i oddaje hołd naszemu wielkiemu polskiemu Bohaterowi 🇵🇱🪔

Rafał Gawenda: 76 lat temu, 25 maja 1948 roku strzałem w tył głowy został zamordowany rtm. Witold Pilecki. Jak łatwo można się domyślić, jego domniemywaną winą była wrogość wobec Polski. A ściślej: Polski Ludowej.

Podobnie jak w przypadku zbrodni na ks. Jerzym Popiełuszce i wielu innych kapłanach oraz bohaterach doby PRL-u, również osoba rtm. Pileckiego była przez lata owiana mgłą przemilczeń i zaniechań. Nawet w czasach, gdy Żołnierze Wyklęci odzyskiwali należne sobie miejsce w polskiej historii, instytucje państwowe nie kwapiły się, by przypomnieć Polsce o Ochotniku do Auschwitz. Być może dlatego, że dla wielu wciąż decyzyjnych ludzi tamtej epoki Pilecki jest postacią zbyt wyrazistą. Jak to mówią, budzi „demony patriotyzmu”.
Dopiero dzięki wytrwałej pracy dr Anna Mandrela, Polacy mogli na nowo poznać tego wielkiego bohatera. I to nie tylko z nazwiska i historii, ale także z charakteru. Dr Mandrela odkryła bowiem, że nie tylko nie został wydany przez działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego (jak głosił popularny mit), ale stworzyła też swoisty portret psychologiczny rtm. Pileckiego. Kim zatem był Ochotnik do Auschwitz?

Wiemy, że jako „kapitan kawalerii” potrafił walczyć wręcz oraz szablą i znał się na broni palnej. Był także atletycznie zbudowany. Jednak jego prawdziwa siła tkwiła w jego charakterze. Z publikacji dr Mandreli „Duchowość i charakter Witolda Pileckiego” można wyczytać, że w wiek młodzieńczy wkraczał jako nieśmiały, niepewny siebie chłopak, który nie do końca znał swoje miejsce na ziemi. Jednak z drugiej strony odznaczał się wielką wytrwałością w dążeniu do tego, kim marzył, aby się stać. Nie wiadomo czy w godzinie śmierci był tym, kim sobie wymarzył, ale na pewno dzięki swojej wytrwałości w dążeniu do realizacji tego marzenia stał się jedną z najbardziej wyrazistych i niesamowitych postaci w historii Polski.

Jako ułan był wojownikiem. Ale w swojej filozofii życia i filozofii pracy nad własnym charakterem nie pochwalał brutalnej siły. Był natomiast wzorem siły heroicznej, do której kształtowania także zachęcał. Różnica jest taka, że siła brutalna jest łatwa – wystarczy ją wyzwolić. Siła heroiczna wręcz przeciwnie – wymaga okiełznania i zahartowania, ale ostatecznie jest potężniejsza i bardziej wytrzymała od siły brutalnej. Potrzebuje jednak mnóstwa pracy nad sobą.

Witold Pilecki swoją wytrwałością w kształtowaniu charakteru zbliżył się do ideałów rycerstwa średniowiecznego i jako taki może być wspaniałym wzorem dla dzisiejszych chłopców i młodych mężczyzn. W końcu doskonale wiedział czym jest nieśmiałość i niskie poczucie własnej wartości. Rozumiał też co robić, aby stać się mężczyzną, o byciu którym marzył.

Witold Pilecki został zamordowany, jak wielu jego rówieśników, przez ludzi małych, nikczemnych i w gruncie rzeczy bezwartościowych. Ale jego historia, dzięki nieustępliwości dr Mandreli, może być wspaniałym natchnieniem i początkiem pięknej przygody stawania się bohaterem naszych czasów. Wystarczy po nią sięgnąć i dać się zainspirować.

✍️ Tekst: Rafał Gawenda, Sekretarz Generalny Korony na 75. rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego 🇵🇱

#Pamiętamy #WitoldPilecki #AnnaMandrela
#RafałGawenda #PamiętamyoRotmistrzu
#KonfederacjaKoronyPolskiej #Konfederacja
#DrużynaBrauna #Niezłomny #Bohater



Źródło

6 KOMENTARZE

spot_img